W trzecim kwartale bieżącego roku udziały Androida na rynku smartfonów sięgnęły rekordowego poziomu 81%. Do iPhone'a należy 12,9% rynku. Przed rokiem Apple było właścicielem 14,4% udziałów. W siłę rośnie Windows Phone. W ubiegłym roku system ten był zainstalowany na 2% wszystkich urządzeń, obecnie jest to 3,6%.



Zdaniem IDC jedną z przyczyn spadku udziałów Apple'a jest brak w sprzedaży phabletu tej firmy. Tymczasem niemal wszyscy androidowi producenci oferują urządzenie z wyświetlaczem o przekątnej ponad 5 cali. Ostatnio phablety zaprezentowała też Nokia, która wkrótce rozpocznie sprzedaż 6-calowych Lumii 1320 i Lumii 1520. Phablety z wyświetlaczami o przekątnych 5-7 cali stają się coraz bardziej popularne. Z danych IDC wynika, że w trzecim kwartale bieżącego roku do tego typu urządzeń należało aż 21% rynku smartfonów. Przed rokiem było to 3%.

Analitycy IDC chwalą postępy Windows Phone. Przyznają, że są pod dużym wrażeniem. Przed kilkoma miesiącami prognozowali, że w 2017 roku do systemu Microsoftu będzie należało 10% rynku. Obecnie zastrzegają, że wszystko będzie zależało od tego, jaka będzie kolejne wersja systemu i jak będzie wyglądał proces aktualizacji. Nie mniej ważne jest, kto zostanie następcą Steve'a Ballmera. Jeśli będzie nim Elop to Windows Phone i smartfony znają się w centrum zainteresowania firmy. Jednak wybór kogoś innego może oznaczać, że nowy dyrektor skupi się bardziej na innych produktach.

Zarówno Androidowi jak i Windows Phone w odniesieniu sukcesu pomagają niskie ceny. Właśnie one pozwalają na dotarcie do masowego odbiorcy. W trzecim kwartale średnia cena smartfonu spadła o 12,5% do kwoty 317 USD. Za phablet trzeba średnio zapłacić 443 USD.

| ComputerWorld |
#end.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 
Top